Data utworzenia: 9 sierpnia 2023, 13:00. Emily żyje myślą o wakacjach w Ekwadorze, dokąd wybiera się ze swoim chłopakiem. Kiedy ją poznajemy, wygląda na beztroską i nadmiernie wyluzowaną. Nie szanuje pracy, nie myśli o przyszłości. I ta przyszłość ją zaskakuje, bo chłopak oznajmia, że z nią zrywa.
misia A jak sie nazywa ta piosenka w filmie co Jas Fasola jedzie na rowerze. Nie w zwiastunie tylko w filmie. Prosze o imie wykonawcy i tytul piosenki. mistrzu122 już znalazłem ten kawałek. wykonuje go zespół THE PRIMITIVES a tytuł piosenki to "CRASH" :)
tekst:Ostatni dzwonek raz dwa trzy,czas na zabawy, czas na gry.Już się zaczęły trzy dwa raz,teraz na wszystko będzie czas.Wakacje, wakacje, piłka, słonce, lo
Babskie wakacje. Snatched. 2017. 5,2 13 427 ocen. 4,0 3 oceny krytyków. Strona główna filmu . Podstawowe informacje. Pełna obsada (74) Opisy (1) Opinie i Nagrody.
. Gwiazdy przed kamerą i szalony pomysł na fabułę w egzotycznej miejscówce to murowany przepis na sukces? Niekoniecznie. W nowej komedii Jonathana Levine'a znajdziecie niewiele powodów do śmiechu, za to dużo narracyjnego chaosu. A wszystko dlatego, że jest to pozbawiony własnego charakteru typowy produkt współczesnego Hollywood. Producenci filmu byli zdecydowanie bardziej zainteresowani skuszeniem widzów wizją niebanalnej komedii, niż spełnieniem tych obietnic. "Babskie wakacje" są jak kolorowe towary oferowane w programach telesprzedażowych: tak atrakcyjne, że wydają się niezbędne, ale po zakupie okazuje się, że nie mają większej wartości. W "Babskich wakacjach" kuszą przede wszystkim nazwiska gwiazd. Amy Schumer stała się sławna dzięki swoim występom stand-upowym, w których pokazała ostry jak brzytwa dowcip, ognisty charakter i odwagę przełamywania stereotypów. Goldie Hawn to legenda, gwiazda wielu popularnych komedii, która po 15 latach przerwy stanęła przed kamerą. Do tego mamy atrakcyjny pomysł na historię. Panie grają matkę i córkę spędzające wakacje w Ameryce Południowej. Brak roztropności sprawi, że zostają porwane, co ma być pretekstem do serii zwariowanych (w domyśle: zabawnych) sytuacji. Brzmi interesująco, prawda? Szkoda więc, że ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Schumer została zatrudniona ze względu na to, co sobą reprezentuje w świecie komedii, ale na planie zmieniono ją w bezosobowy produkt wielokrotnego użytku. Grana przez nią Linda to typowa głośna, pozbawiona hamulców pucołowata kobieta. Spokojnie mogłaby się wcielić w nią Rebel Wilson lub Melissa McCarthy, a zajęty chrupaniem popcornu lub nachosów widz nie zauważyłby różnicy. Z kolei Goldie Hawn twórcy traktują jak cenny eksponat muzealny, obiekt do nostalgicznego wzdychania za dawnymi czasami. Aktorka ma ledwie kilka momentów, w których może wykazać się komediowym temperamentem, jaki pamiętamy chociażby z "Ptaszka na uwięzi". Szwankuje również prezentacja. Niby na brak żartów nie można narzekać, jednak większość z nich nie została właściwie wyeksponowana. Dotyczy to przede wszystkim przeróżnych gierek słownych, które giną wśród dialogowych ekscesów lub dowcipów sytuacyjnych, które często trwają krócej niż mrugnięcie oka. Wystarczy porównać zwiastun "Babskich wakacji" z samą komedią: to, co śmieszy w krótkiej zapowiedzi, najzwyczajniej w świecie ginie w chaosie całego filmu. Wydaje się też, że błędem było postawienie przez twórców na humor absurdalny i dodanie postaci granej przez Ike'a Barinholtza. W ten sposób nie wykorzystany został potencjał komediowy, jaki tkwił w sparowaniu tak wyrazistych osobowości jak Schumer i Hawn. A szkoda, bo w tych nielicznych momentach, w których panie mają okazję grać ze sobą, robi się nie tylko zabawnie, ale też interesująco. Niestety "Babskie wakacje" są taśmową produkcją hollywoodzką, więc wszystkie momenty, w których naprawdę jest się z czego śmiać, są efektem ubocznym, a nie wynikiem przemyślanego twórczego podejścia do materiału wyjściowego. Rocznik '76. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego na wydziale psychologii, gdzie ukończył specjalizację z zakresu psychoterapii. Z związany niemalże od narodzin portalu, początkowo jako... przejdź do profilu70% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (40 głosów).
Gdybym miała wybrać trzy rzeczy, które mogę zabrać na bezludną wyspę to byłoby to czerwone, półwytrawne wino, świeży chleb z Ludwina, z masłem i muzyka w jakimś odbiorniku z niekończącą się baterią. Nie potrafię żyć bez muzyki. Wkręcam się w każde słowo, analizuję każdy tekst i uwierz mi, potrafię tak dopasować piosenkę do nastroju, że wciąż się dziwię ile tych piosenek jest o mnie 😀 No w 100 % pasują! Zaczęło się od Kelly Family w podstawówce, ale oni śpiewali o jakimś zakochaniu w aniołach – nie bardzo. Potem było gorące uczucie w 8 klasie do Enrique, którego słuchałam do późnych godzin nocnych, na małym boom box’ie, wciąż zastanawiając się kiedy spotkam w końcu miłość swojego życia i dlaczego to nie może być Enrique właśnie? Przecież brał te rozchisteryzowane fanki na scenę! Może gdyby wtedy wziął na scenę 14 letnią mnie to coś by zaiskrzyło? Zastanawiałam się nad tym słuchając „All I neeeeeeed is the rythm divineeeee„. Gdy byłam w liceum, potem na studiach, to przy odpowiednim doborze play listy potrafiłam rozegrać swoje największe miłosne dramaty i uniesienia. Zostało mi do dziś, choć od lat uniesienia i dramaty przeżywam z jednym i tym samym mężem, a on bezustannie śmieje się ze mnie i z mojego głębokiego odczuwania muzyki. Jestem mistrzem „jutub party”, mistrzem budowania nastroju. Na imprezach to zawsze ja okupowałam laptopa z winampem (pamiętasz dziecino Winampa?). Nagrywanie płyt do auta to również moja działka. Teraz odkąd jestem mamą tych możliwości wczuwania się w muzykę mam jakby mniej. Cięzko jest zbudować klimat „siedzę na parapecie, piję wino, patrzę w dal”, kiedy trzeba dzieciom kotlety usmażyć. Dlatego po pierwsze ZAWSZE mam przy sobie słuchawki, które podłączam do telefonu (wyrzuciłam z niego wszystkie aplikacje, żeby zmieściło mi się wystarczająco dużo muzyki), a po drugie wykorzystuję takie okazje jak wyjazdy i wakacje, by słuchać, śpiewać i „dygać” do taktu tyle, na ile pozwolą mi okoliczności. Coś czuję, że mój Michaś idzie w moje ślady, bo dziś od rana nuci pod nosem „Światła tworzą korytarze, prowadzą znowu w poprzek zdarzeń” (Mamo, a co to są „wpopszek”?). Wciąż szukam nowych utworów, które mnie poruszają, determinują mój nastrój. Wciąż przy piosenkach się smucę, cieszę i mam randki, a samotna jazda autem po nocnym, letnim mieście z ukochaną muzyką to dla mnie coś wybitnie przyjemnego. Bo ja po prostu czuję muzykę calusieńką sobą i uwielbiam czuć jak płynie w moich żyłach powodując gęsią skórkę. Dziś mam dla ciebie listę 50 piosenek, które zabieram ze sobą na wakacje. Będę jej słuchała w samolocie i u babci na wsi, pod jabłonką. Będę przy niej randkować, kiedy maluchy zasną w namiocie, słuchając szumu Morza Śródziemnego, będę się przy niej opalać i popijać lodowatą cavę, będę spacerować po miastach Europy, rozmyślać i łapać każdy moment. WSzystko byle by z muzyką w tle. Kliknij w każdy link i dodaj te, które ci się spodobają do swojej osobistej playlisty. A jeśli chciałabyś polecić mi swoje ulubione kawałki, które potrafią pięknie budować nastrój – koniecznie zostaw mi ich tytuły w komentarzach. BO WPROWADZAJĄ MNIE W WAKACYJNY NASTRÓJ, bo mają często piękne teledyski, a ja oglądając je mam ochotę zrobić wszystko, by znaleźć się w podróży. 1. Theophilus London feta Menahan Street Band „Rio” 2. Mr. Probz – Waves 3. Destinys Child „Say my name” (Cyril Hahn Remix) 4. Jetta „I’d love to change the world” 5. Gamper&Dadoni feat. Cozy „Far from home” 6. Roisin Murphy „Dear Miami” 7. Sergio Mendes „Funky Bahia” 8. Duke Dumont „Ocean drive” 9. Pawbeats ft. Quebonafide, Kasia Grzelak „Euforia” 10. Naughty boy „Runnin (Lose it all)” 11. Shift K3Y „I know” 12. The underdog project „Summer jam” 13. XANAXX „Story” 14. Yuna feat. Theophilus London „Live your life” BO WPROWADZAJĄ MNIE W RANDKOWY NASTRÓJ, a ja uwielbiam gdy lecą w tle, kiedy mam randkę. Nieważne czy to randka pod namiotem, w pociągu czy też w domowym salonie. Są hot, a ja w wakacje uwielbiam psocić. 15. Kelly Rowland „Motivation” 16. Sombear „Love U in the dark” 17. Shlohmo „Bo peep” 18. ZHU „Faded” 19. Snoh Allegra „Bad things” 20. Childish Gambino „Heartbeat” 21. Ciara „Dance like we’re making love” 22. Jessie Were „Running” 23. Beyonce feat. Drake „Mine” (najlepsze od 1:48) 24. Selena Gomez „Good for you” 25. Ariana Grande „Let me love you” 26. Pezet feat. Czarny HIFI „Niedopowiedzenia” 27. Ariana Grande „Into you” 28. Rihanna feat. Drake „Take care” 29. Lana del Ray „You can be the boss” 30. Mr Little Jeans „The suburbs” 31. Julias Mooon „Lipstick lies” 32. Bruno Mars „Moonshine” BO POPRAWIAJĄ MI OGROMNIE HUMOR, i nie potrafię nie tańczyć słysząc je 33. Retro Stefson „Glow” 34. Ne-yo „One in a million”35. Kungs vs Cookin „This Girl” 36. Justin Bieber „Sorry” 37. Azari ft. III „Reckless with your love” 38. The weeknd „Can’t feel my face” 39. MOKO „Your love” 40. Years Years „Desire” 41. Nicole Scherzinger feat 50 CENT „Right here” 42. „Feelin’ myself 43. Oliver Heldens x Becky Hil „Gecko” 44. Kendji Girac „Andalouse” 45. Calvin Harris feat Rihanna „This is what you came for” 46. Hailee Steinfeld „Love myself” 47. Deorro „Bailar” 48. Major Lazer „Watch out for this” 49. Justin Timberlake „Can’t stop this feeling” 50. Sigala feat John Newman „Give me your love”
Odpowiedzi glonek;p odpowiedział(a) o 18:40 Red Hot Chili Peppers - Can't stop <3 Letni Chamski Podryw - tylko hit na wakacje blocked odpowiedział(a) o 18:40 Strange Talk - Morning Sun єтιυ∂α odpowiedział(a) o 18:49 Lady Gaga - ApplauseSelena Gomez - Summer's Not HotWally Lopez - You Can't Stop The BeatEllie - Goulding BurnRudimental - Waiting All NightCapital Cities - Safe and SoundJames Blunt - Bonfire HeartJohn Newman - Love Me AgainNONONO - Pumping BloodAvicii - Wake Me UpBastille - Laura PalmerPopularne piosenki z listy przebojów ;)) Na 100% większość Ci się spodoba! Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Siedzisz w zaciszu swojego mieszkania. Na dworze pada deszcz. Dziewczyna wybyła, więc w końcu możesz sobie głośno posłuchać muzyki. Ale tego nie robisz. Zasiadasz do swojego wysłużonego laptopa i przeglądasz zwiastuny najnowszych premier – trzeba w końcu nadrobić zaległości. Valerian i Miasto Tysiąca Planet – wow, zapowiada się naprawdę dobre, magiczne sci-fi. Mroczna Wieża – Idris i Matthew tworzą piekielnie dobry duet, muszę to obejrzeć. Bodyguard Zawodowiec – Samuel L. Jackson chyba nigdy nie będzie wyglądał staro, może z tego wyjść dobra komedia. Babskie Wakacje – o… no cóż… takich filmów też potrzebujemy, żeby docenić te lepsze… – i może to błąd, ale właśnie z takim nastawieniem szedłem do kina na ten ostatni film, którego premiera w USA miała miejsce prawie 3 miesiące temu. Wiecie co jest najlepsze i zarazem najgorsze? Na żadnej innej produkcji w ostatnim czasie nie bawiłem się równie dobrze, co na Babskich Wakacjach właśnie. Zobacz również: Jestem taka piękna! – recenzja zaskakująco pozytywnej komedii o kompleksach Snatched, bo tak brzmi oryginalny tytuł tej produkcji, opowiada o wycieczce córki (Amy Schumer) i matki (Goldie Hawn) do Ekwadoru, gdzie… zostają uprowadzone przez grupę przestępczą. Nie wiem jak wam, ale nawet dla mnie, fana takich seriali jak South Park czy Family Guy, wydaje się to pomysł co najmniej kontrowersyjny i nie do końca trafny, co zresztą okazuje się prawdą podczas seansu. Fabuła i tok akcji scenariusza to najsłabszy element filmu. Nie wpływa to jednak na poziom gagów, który – poza dwoma wyjątkami, o których za chwilę – stoi na zaskakująco wysokim poziomie. Spodziewany festiwal żenady i min al’a Tommy Lee Jones z pamiętnej gali Złotych Globów z 2013 roku nie nastąpił z takim nasileniem, jakiego się spodziewałem. Powiem więcej – Babskie Wakacje zapewniły mi sporą dawkę relaksu i szczerego śmiechu, a ostatnimi czasy, żaden kasowy blockbuster nie był w stanie mi tego zapewnić. Niesmak pozostawiają jedynie (albo aż) dwie wspomniane wcześniej sceny, które, lekko mówiąć, wywołają u mnie prawdopodobnie alkoholizm lub zmuszą mnie do wizyty u psychiatry. Nie będę zdradzał szczegółów gagu z tasiemcem (dawno nie widziałem czegoś tak głupiego), ale ostrzegę was – Amy Schumer pokazuje tu pierś i zapewniam was, że nie jest to najmilszy widok. Zasięgałem rady u najstarszych rabinów, mnichów i innych biskupów, ale żaden jak do tej pory nie odpowiedział mi na jedno, zasadnicze pytanie, które pojawiło się w mojej głowie już przy premierze filmu Wykolejona – czemu Hollywood stara się wypromować Amy Schumer na seksowną i atrakcyjną laskę? Nigdy tego nie zrozumiem, ale przyznam jedno – Amy w tym filmie naprawdę wymiata. Ciężko było mi się do niej przekonać, ale w Snatched pokazuje swój komediowy talent. Nieco gorzej jest z Goldie Hawn, powracającą z aktorskiej emerytury po 15 latach; tak, jakby ktoś się zastanawiał, ta kobieta obok Amy Schumer to właśnie Goldie Hawn i uprzedzając wszelkie wątpliwości – nie, nie jestem pewien, gdzie zgubiła swoją prawdziwą twarz. Grająca matkę postaci Schumer, ustępuje umiejętnościami młodszej koleżance po fachu. Niemniej, miło zobaczyć Goldie ponownie na dużym ekranie. Zobacz również: Johnny English: Nokaut – recenzja kiepskiej komedii z genialnym Rowanem Atkinsonem Najjaśniejszym punktem pozostają aktorzy drugoplanowi, którzy wynoszą tę produkcję na tyle wysoko, na ile pozwala na to scenariusz. Dokładniej mówiąc, dwa duety – Joan Cusak w parze z Wandą Sackes oraz Ike Barinholtz z Bashirem Salahuddinem (jak koleś nie przebije się z talentem komediowym, to na pewno zrobi to z tym nazwiskiem), zapewniają widzowi najwięcej zabawy i w tym miejscu trzeba pochwalić twórców, za świetnie obsadzonych aktorów. Szczególnie w pamięci zostają dwie pierwsze panie, które od lat są istnymi mistrzyniami drugiego planu. A szkoda, bo po raz kolejny udowadniają, że zasługują na to, by w końcu dostać swoje 5 minut. Polski dystrybutor filmu, niestety skopał sprawę. Nie dość, że film od dawna można znaleźć już w sieci (i to nawet z lektorem), to sama produkcja została pokrzywdzona przez polski tytuł, sugerujący film przeznaczony raczej dla damskiej części widowni. Nic bardziej mylnego. Snatched to dość uniwersalna komedia, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Koniec końców, Babskie Wakacje nie okazały się ani takie babskie, ani takie słabe, jak założyłem po obejrzeniu trailera. Kilka gagów rozłożyło mnie na łopatki, kilka pomysłów natomiast kompletnie minęło się z powołaniem, na czele z fabułą. Nie jest to produkcja najwyższych lotów, ale świetny film na odmóżdżenie i relaks. I tylko zastanawiam się, co bardziej wpłynie na moją i tak poszarpaną już psychikę – scena z tasiemcem, czy pierś Amy Schumer…
muzyka z filmu babskie wakacje